bowl fire
Ver 180x255 kolorowy ptak

Kolorowy ptak

作者詳細: Kokoro's avatarKokoro

Kornelia i Gabriel to dość osobliwa para. Ona jest 23 letnią studentką kulturoznawstwa na Uniwersytecie Warszawskim, natomiast on 34 letnim pracownikiem jednej z warszawskich korporacji. Zapewne nigdy by się nie spotkali, gdyby nie pewne okoliczności jakie zaszły w ich życiu. Zmuszeni do zamieszkania pod jednym dachem będą musieli pokonać wzajemne...

25447 閲覧回数:25447回
2 2個

Rozdział 8 - Gabriel

更新:2年以上前
961 閲覧回数:961回
0 0個

— I się zajęła — mruknąłem, wodząc wzrokiem po otaczających mnie pudłach. Nagle mignął mi w pamięci filmik o przeprowadzkach w Japonii, który widziałem pare lat temu na Youtube. Profesjonalnie ubrani panowie i panie z niezwykłą starannością pakowali wszystko do kartonowych pudeł. Wpierw przedmioty były wycierane, co delikatniejsze zawijane w bąbelkową folię, a następnie "sprytnie" pakowane. Widać Japończycy na wszystko mają sposób, a perfekcjonizm nie był wyłączną domeną samurajów. Przedmioty były pakowane, przewożone, a następnie wypakowywane i z niezwykłym odzwierciedleniem poprzedniej aranżacji, ustawiane w nowym domu. Dobra, nie mogłem narzekać. Wprawdzie moje książki nie zostały ułożone z matematyczną precyzją, właściwie wciąż czekały na swoją drugą szanse w kartonowych odmętach, ale przynajmniej nie musiałem nosić pudeł i wszystko odbywało się bez zbędnego angażowania mojej osoby w cały ten proces. Sięgnąłem na tył spodni i wyjąłem portfel. 

Może się jeszcze przydać. Pomyślałem, wkładając do środka wizytówkę ukraińskiej firmy przeprowadzkowej, ktorą znalazłem na jednym z pudeł i zabrałem się do pracy.

Z godziny na godzinę pokój stawał się coraz bardziej użytkowy. Co prawda wiedziałem już, że w niedługim czasie czeka mnie podróż do ikei. Lubiłem panować nad sytuacją a ten pokój... No cóż czułem, że próbuje przytłoczyć mnie swoją "dziewczęcością". To nie tak, że nie lubię kwiatów. Lubię, nawet bardzo, ale z umiarem. W życiu trzeba znać umiar. Najwidoczniej jednak nie każdy był tego świadomy. Pomimo braku entuzjazmu względem wystroju cieszyłem się, że w pokoju stało łóżko. Mówiąc łóżko miałem na myśli wersalkę. Z pewnością jeszcze niedawno bolałaby mnie myśl o spaniu na pokrytej materiałem zbitce desek, ale moje obolałe plecy, nie zniosłyby kolejnej nocy spędzonej na kanapie.

Poczułem lekkie ssanie w żołądku. Organizm przypominał mi, że nadszedł czas, aby zrobić sobie krótką przerwę. Może coś zamówię? Pomyślałem, ale szybko zrezygnowałem z tego pomysłu. Zważywszy na okoliczności, to jest sobotnie popołudnie, czas oczekiwania mógłby być przeraźliwie długi. Postanowiłem zatem wyjść z domu i rozejrzeć się za jakimś sklepem. Szczęśliwie dla mnie Carrefour znajdował się vis-à-vis mojej klatki. Zrobiłem drobne zakupy. Kupiłem jajka, bułki oraz inne produkty potrzebne do przygotowania jajecznicy. Aha, zapomniałem dodać, że kupiłem również zgrzewkę niegazowanej wody. 

Kiedy wróciłem do domu zacząłem zastanawiać się czy, aby na pewno nie powinienem czegoś zamówić. Zamówienie jedzenia dla nas dwojga, podkreślam ostatnie dwa słowa to była dobra okazja, aby się wreszcie poznać.  Miałem świadomość, że dzisiaj rano nie pokazałem się w zbyt korzystnym świetle. Moje obawy potęgowała również myśl o zeszło nocnej libacji. Prawdę mówiąc zachowałem się trochę niepoważnie, pozwalając sobie na piątkowy raut po klubach, wiedząc, że hen, gdzieś daleko czeka na mnie nieznajoma panna, ale chciałbym się usprawiedliwić, dodając, że kierowałem się czystym wyrachowaniem. Tak się złożyło, że żegnaliśmy kolegę z pracy, specjalistę w swoim fachu, który przechodził do innej spółki i w miłym geście było spędzić z nim ostatni wieczór, ponieważ kontakty... One są w życiu bardzo ważne. Zresztą czemu się tłumacze? Ona też jest sobie winna. Kto rozsądny otwiera drzwi nieznajomemu, pijanemu mężczyźnie, który skrada się w środku nocy do domu niczym złodziej i kto oczekuje później szacunku? Albo jest dobroduszna, albo najzwyczajniej w świecie po prostu głupia. Tak... Wiele jest głupich ludzi na tym świecie, nie miałem co do tego żadnych wątpliwości. Wystarczyło, że w ciągu jednego dnia w pracy przesuwałem wzrokiem po tych wszystkich szarych ludziach i wiedziałem jak mocno obniżył się poziom polskiej edukacji. Gdybym miał własną firmę sam pewnie zająłbym się procesem rekrutacji. Byłoby to doświadczenie ciężkie dla tych wszystkich ludzi, ale przynajmniej nauczyliby się, że nie warto jest koloryzować niektórych faktów w CV.

Sięgnąłem po telefon i zacząłem przeglądać informację na temat dowozu z jednego z moich ulubionych barów sushi. Idealnie. Pomyślałem uradowany, możliwością dostawy i wybrałem ukazujący się na wyświetlaczu numer. Zawsze dziwiłem się, dlaczego nie zainwestują w aplikacje, może i znajdowałem się w zawieszeniu między trzydziestym a czterdziestym rokiem życia, ale wiedziałem, że zawsze trzeba iść z prądem. Kiedy zamówienie zostało złożone, nagle zacząłem się zastanawiać czy nie lepiej było zaczekać i wspólnie podjąć decyzję. Nie ukrywam, że byłem zaskoczony tym nagłym odruchem człowieczeństwa, ponieważ zazwyczaj to ja wybierałem i to ja decydowałem nie licząc się ze zdaniem innych. Zresztą co innego mogłem jej zaproponować? Zestaw z McDonalda? Zabawne. Przecież frytki to żadne jedzenie.

コメント:

まだコメントが投稿されていません。コメントを投稿してあげましょう。