bowl fire
Ver 180x255 kolorowy ptak

Kolorowy ptak

by Kokoro's avatarKokoro

Kornelia i Gabriel to dość osobliwa para. Ona jest 23 letnią studentką kulturoznawstwa na Uniwersytecie Warszawskim, natomiast on 34 letnim pracownikiem jednej z warszawskich korporacji. Zapewne nigdy by się nie spotkali, gdyby nie pewne okoliczności jakie zaszły w ich życiu. Zmuszeni do zamieszkania pod jednym dachem będą musieli pokonać wzajemne...

25464 25464 views
2 2 comments

Rozdział 13 - Kornelia

Episode updated higit 2 taon ago
1174 1174 views
0 0 comments

Tak jak przypuszczałam tata zareagował gwałtownie na wieść o moim współlokatorze.

— Nie po to ci mieszkanie kupiłem, żebyś mieszkała z jakimś facetem! — krzyczał w furii — ile on ma lat?

— Jest około czterdziestki.

— Ile?!

— Powyżej trzydziestki — poprawiła mnie mama.

— Zwariowałaś! Obie zwariowałyście! Ze starym dziadem!

— Marek Kondrat też się związał z młodszą... — Zaczęła mama.

— Nie obchodzi mnie, z kim się związał Marek Kondrat.

— Ja się z nikim nie związałam! — wtrąciłam zdenerwowana tą insynuacją.

— Słyszałaś, co powiedziała? Nie jest nim zainteresowana — zganił mamę tata.

— Nie jestem! — wyparowałam, ponieważ rozmowa schodziła na niebezpieczny grunt — po prostu wynajęłam mu pokój.

— Mało jest hoteli?!

— Nie, ale to była awaryjna sytuacja.

— Boję się, ze on cię wykorzystuję.

— Płaci mi za to.

— Jeżeli czegoś ci brakuję, wystarczy powiedzieć. — Zacisnęłam usta — skąd go znasz? — dopytywał ojciec.

— Znajomy koleżanki ze studiów.

— Gośki?

— Nie. Nie znacie jej.

— Poczekaj jak usłyszysz, co ci powiem — wtrąciła mama — jest managerem w międzynarodowej firmie.

— No i?

— Może załatwić naszej córce pracę. — Aż otworzyłam usta zaskoczona tym zimnym wyrachowaniem mojej matki.

— Naprawdę chcesz pracować w korporacji? Toż to niewolnictwo XXI wieku — zwrócił się do mnie tata.

— A co ma robić? Leżeć? Niech zbiera doświadczenie. Z wiekiem będzie miała coraz trudniej.

— Czy on ci składał jakieś niemoralne propozycję? — Podskoczyłam na krześle, zaskoczona tym intymnym pytaniem.

— Nie — wychrypiałam.

Tata przyglądał mi się uważnie, aż w końcu odchylił się do tyłu i rzekł:

— W porządku, ale powiedz mu, że jak ci coś zrobi to go zabije.

***

— Nie powiedziałaś im? - zapytał Gabriel, opierając się bokiem o ścianę. Wróciłam do domu przed północą.

— O czym? — rzuciłam przez ramię, kierując się w stronę pokoju.

— O tym, że mieszkam z tobą.

— A czy to miałoby dla ciebie jakieś znaczenie?

Wzruszył ramionami.

— Nie, ale przynajmniej wiedziałbym, że muszę się pospieszyć z wynajęciem innego mieszkania.

— Chcesz się wyprowadzić?

— Chcę.

— Dlaczego? Przeszkadzam ci?

— Lubię być niezależny.

— Wybacz, że cię ograniczam.

Uśmiechnął się.

—  Chyba jednak zmienię zdanie.

—  Słucham? — odpowiedziałam, unosząc brwi.

—   Nieważne. Dobranoc ptaszku.

Ptaszku?

Spuściłam wzrok i spojrzałam na swoją sukienkę w ptaki.

No tak...

Comments:

There are no comments yet, why not be the first?